Miliony to czysta formalność? 'Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia' już idą na rekord

dpiw 2013-11-18
  • 'Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia' Fot. mat. prasowe
  • 'Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia' Fot. mat. prasowe
  • 'Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia' Fot. mat. prasowe
  • 'Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia' Fot. mat. prasowe
  • 'Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia' Fot. mat. prasowe

To jeden z najbardziej oczekiwanych filmów roku. Jennifer Lawrence, dzisiaj jedna z największych gwiazd Hollywood, powraca jako Katniss w hitowych "Igrzyskach śmierci". Czy druga część będzie tak dobra jak pierwsza? Światowa premiera już się odbyła, polska za tydzień.

Wszystko zaczęło się na papierze. Bestsellerowa w USA trylogia autorstwa Suzanne Collins była chwalona przez amerykańskie literackie gwiazdy - docenili ją m.in. Stephen King oraz Stephenie Meyer, którzy wieszczyli jej sukces podobny do serii o przygodach Harry'ego Pottera.

Nie pomylili się, tak samo jak hollywoodzcy producenci - ekranizacja pierwszej części przygód nastolatki, biorącej udział w okrutnym reality show, okazała się niezwykle dochodowa. Film zarobił 691 mln dolarów na całym świecie zbierając przy okazji świetne recenzje.

Zdecydowanie przypadł do gustu widzom, więc pojawienie się w kinach kolejnych części było wyłącznie kwestią czasu. Po sukcesie "Igrzysk śmierci" wzrosło także zainteresowanie samą książką amerykańskiej pisarki, która zaczęła sprzedawać się dwa razy lepiej.

Trudno przyłożyć podobną skalę do aktorów, ale faktem jest, że to historia młodej dziewczyny biorącej udział w okrutnym show dała solidnego kopa karierze Jennifer Lawrence. Drugim niewątpliwie był Oscar za rolę w "Pamiętniku pozytywnego myślenia", który uczynił ją pełnoprawną ulubienicą Hollywood (lub słynne potknięcie w trakcie wręczania statuetki?).

W ekranizacji drugiej części 16-letnia Katniss grana przez Lawrence wyrusza wraz z Peetem (Josh Hutcherson) w obowiązkowe Tournée Zwycięzców - w pierwszej części oboje wygrali Igrzyska, ale woleli zginąć niż wyrzec się miłości.

Zdarzenie szybko obiegło Pan, przez co w dystryktach zaczęło tlić się nadzieja na odzyskanie wolności i wiara w zwycięstwo. Zaniepokojona władza planuje zorganizować kolejne show, w którym para ma po raz kolejny walczyć przeciwko sobie.

Coldplay specjalnie dla "Igrzysk śmierci"

"Igrzyska..." to nie tylko sprawnie zrealizowane widowisko kinowe, ale też potężna machina promocyjna. Oczekiwanie na premierę drugiej części fani mogą sobie umilać słuchając ścieżki dźwiękowej. Na soundtracku do "Igrzysk śmierci: W pierścieniu ognia" znajdziecie m.in. kawałek Coldplay, który pierwszy raz napisał muzykę na potrzeby filmu. Oprócz Brytyjczyków na ścieżce dźwiękowej znajdzie się także Christina Aguilera, Imagine Dragons czy legenda punk rocka Patti Smith.



Seria skazana na sukces?

Ekranizacja pierwszej części odniosła ogromny sukces, nie tylko ze względu na gwiazdorską obsadę i wpływy z biletów.

"W sumie ten całkiem długi (prawie dwuipółgodzinny) film to sprawne widowisko, które aby udowodnić atrakcyjność, nie musi przerażać obrazami wyrzynających się zawodników, nie ucieka się nawet do niebotycznych, komputerowych fajerwerków, odżegnuje się też od magii jako sposobu na rozwiązywanie problemów" - pisał Paweł T. Felis w "Gazecie Co Jest Grane".

A jak będzie z częścią drugą? Zazwyczaj kolejne odsłony słynnych filmowych serii zarabiają więcej - tak było m.in. z nolanowską trylogią o Batmanie, "Władcą Pierścieni" i "Zmierzchem". Biorąc pod uwagę fakt, że notowania Jennifer Lawrence po oscarowym show znacznie wzrosły, sukces "Igrzysk śmierci: W pierścieniu ognia" wydaje się tylko formalnością.

Film trafi do kin 22 listopada.

Podziel się: Facebook